Szparagi – złoto z ziemi

Szparagowe specjały

Pod takim hasłem 2 czerwca odbyło się II przemęckie święto szparaga w Mochach w gminie Przemęt w Wielkopolsce.

Szparagi w tym rejonie uprawiane są na łącznej powierzchni ponad 300 ha, a w całej Polsce plantacje obejmują ok. 2000 ha. Wydarzenie było współfinansowane z funduszy europejskich PROW 2014–2020.

Witając gości Dorota Gorzelniak wójt gminy Przemęt zwróciła uwagę na konieczność promocji spożycia szparagów w Polsce oraz na potrzebę edukacji, jak przygotować szparagi do spożycia, żeby odkryć ich walory smakowe. Podkreśliła, że w tym rejonie panują idealne warunki glebowe do produkcji szparaga i wielu tutejszych plantatorów dobrze te warunki wykorzystuje.

Prof. dr hab. Mikołaj Knaflewski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu mówił o aktualnych problemach w produkcji szparaga, ale też pokazał, jak przedstawia się sytuacja na światowym rynku. Informował, że na polskim rynku dostępne są nawet szparagi z Meksyku. Największy wzrost produkcji tych warzyw obserwowany jest w Chinach, gdzie w ostatnich dwóch latach produkcja się podwoiła. Wzrasta również produkcja w Ameryce Południowej, w której szparagi uprawiane są głównie pod potrzeby rynku USA.

Prelegent mówił o tym, co jest ważne w zakładaniu nowych szparagarni. Podkreślił, że jest to inwestycja na ok. 15 lat, dlatego trzeba wszystko dobrze przemyśleć i zaplanować.

Najlepiej zacząć od rozeznania rynku zbytu. Decydując się na tę inwestycję warto wybrać dobrej jakości materiał nasadzeniowy. Trzeba też myśleć o urządzeniach wspomagających zbiór, bo brakuje pracowników sezonowych. Prof. M. Knaflewski zwracał też uwagę na nawadnianie, o którym trzeba pomyśleć przed założeniem plantacji. Również o odpowiednim uregulowaniu odczynu gleby należy pomyśleć odpowiednio wcześnie. Przygotowując glebę do sadzenia warto wybrać specjalistyczne maszyny – można je wypożyczyć. Chodzi o bardzo głębokie (nawet do 90 cm) spulchnienie gleby i wymieszanie jej z materią organiczną i nawozami.

Mówiąc o odmianach prelegent informował, że w naszych warunkach klimatyczno-glebowych najlepiej sprawdzają się odmiany holenderskie. Odradzał wybór odmian hiszpańskich czy kanadyjskich, ponieważ w naszym klimacie są one porażane przez patogeny i nie ma z nich dobrego plonu.

W ubiegłym roku w tym rejonie wielu plantatorów poniosło znaczne starty spowodowane przymrozkami, zwłaszcza w uprawie szparagów na zielone wypustki. Dlatego w ubiegłym roku rozważano możliwości systemów ochrony przed niską temperaturą. W tym roku – sytuacja była dokładnie odmienna – zamiast przymrozków od połowy kwietnia do końca maja panowały wysokie temperatury. Profesor mówił, że zmiany klimatu przejawiają się w olbrzymich wahaniach, które trudno przewidzieć. Prowadzi to do problemów z rozłożeniem podaży, ponieważ występują spiętrzenia w zbiorze i trudno regulować plonowaniem. Profesor informował, że korzystne jest na pewno przyspieszanie plonowania szparagów przez okrywanie wałów folią. Metoda ta pozwala na zbiory wcześniejsze nawet do 40 dni.

Ponadto prelegent mówił o konieczności przeszkolenia pracowników do zbioru, żeby nie uszkadzali wypustek, bo niepoprawny zbiór powoduje starty w plonie. Trzeba też wpłynąć na warunki, w jakich sprzedawane są szparagi, ponieważ złej jakości szparagi psują rynek.

Prof. M. Knaflewski mówił również o możliwościach zagospodarowania odpadów po obieraniu szparagów. W Chinach wykorzystuje się je m.in. do produkcji makaronu, piwa, wódki, a nawet leków. Holendrzy oferują ser szparagowy. Prelegent informował, że przetwórstwo szparaga jest trudne, bo warzywo to ma dużo białka i wysoki odczyn. Konieczna jest podwójna pasteryzacja lub sterylizacja. Najłatwiej przygotować szparagi marynowane lub kiszone.

Podczas spotkania zwrócono uwagę na potrzebę produkcji szparagów w jakości ekologicznej, ponieważ na takie pojawia się już zapotrzebowanie.

Podczas spotkania w Mochach o działalności Polskiego Związku Producentów Szparaga mówił jego prezes – Marian Jakobsze. Podkreślał rolę, jaką odegrał związek przez 25 lat działalności, przede wszystkim w promowaniu produkcji szparaga przez organizowanie 20 międzynarodowych konferencji. Ważną sprawą jest też rejestracja środków ochrony roślin. Prezes informował, że w tym roku szparagarnie plonują bardzo obficie, dlatego trzeba będzie pomyśleć, jak zadbać o rośliny po zbiorach.

Ostatni z prelegentów – Hubert Gonera z firmy Landbrand udowadniał, dlaczego należy budować markę takiego produktu jak szparag. Argumentował, że w krajach południowej i zachodniej Europy wiele takich produktów jest zgłaszanych do certyfikacji, po to żeby przekonać konsumenta do trafnego wyboru i podkreślić walory danego produktu. Hubert Gonera informował, jak są marki produktów w Polsce i podpowiadał, jakie znaczenie mają w poszczególnych rejonach. Zachęcał do wyboru europejskiego systemu ochrony produktów regionalnych i tradycyjnych – jaki są trzy znaki smaku: Chroniona Nazwa Pochodzenia, Chronione Oznaczenie Geograficzne oraz Gwarantowana Tradycyjna Specjalność. Główne motywy certyfikacji to możliwość tworzenia tzw. wartości dodanej. Gwarancja jakości  prowadzi do możliwość uzyskania wyższej ceny.

Po części wykładowej zorganizowano pokaz sortowania, obierania i pakowania szparagów. Na przygotowanych stoiskach koła gospodyń przygotowały kulinarne prezentacje i degustacje potraw ze szparagów.

Tekst i fot. Aleksandra Andrzejewska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Proszę podać swoje imię
Wpisz swój komentarz

Polityka Prywatności