Cenowe szaleństwo, czyli ceny produktów w kwietniu

Cenowe szaleństwo z miesiąca na miesiąc przybiera na sile. Odwiedzając markety widzimy coraz wyższe ceny. Najgorszy w tym wszystkim jest fakt, że taki stan rzeczy nie jest widoczny na rynkach hurtowych. Wręcz odwrotnie, wynagrodzenie dla rolników z biegiem czasu spada, a koszty produkcji są na wysokim poziomie i stale rosną.

Inflacja w Polsce jest nadzwyczaj wysoka, w kwietniu wyniosła aż 12,4%. Dane, które opublikował Główny Urząd Statystyczny zwalają z nóg. O ile wysokie ceny paliw i wysokie ceny energii były z nami obecne już od długiego czasu i nikogo już nie dziwią ceny powyżej 7 zł za litr paliwa, tak w przypadku cen żywności nie było to tak odczuwalne. Niemniej, sytuacja nabiera tempa i niestety zwykłe zakupy staną się, a właściwie już są, zmorą każdego z nas.

Jak każdy z nas dobrze wie, taki stan rzeczy to wciąż konsekwencje rosyjskiej agresji wobec Ukrainy. Ceny wszelkich produktów na półkach sklepowych dosłownie drożeją w oczach. Warzywa zdrożały zaledwie w ciągu miesiąca o 4,5%, a w skali roku o równe 12%. Pozostaje pytanie, jak to możliwe skoro producenci tych podwyżek nie doświadczają… Na rynkach hurtowych stawki, które otrzymuje rolnik z każdym dniem spadają przez zwiększającą się podaż. Tak więc i ceny, które widzi końcowy konsument powinny być niższe. Prawda?

W mediach pojawia się wiele informacji o tym, że cała ta sytuacja spowodowana jest tym, że koszty produkcji w rolnictwie rosną. Oczywiście to fakt, niemniej, tak jak już wspominaliśmy, producenci nie mają możliwości ustalać sobie cen, które by ich satysfakcjonowały i ustala je rynek. W ostatnim czasie, wraz z nadejściem pogodnych dni, podaż na rynku dość mocno się zwiększyła i już w kwietniu produkty od krajowych rolników można było kupić po znacznie niższych cenach. Podwyżki na półkach sklepowych nie są naszą winą, największą rolę odgrywają w tym marże pośredników, a co najważniejsze – marże marketów.

Pozostają oczywiście koszty takie jak chociażby transport, niemniej, czy ten aspekt jest w stanie uzasadnić wzrosty na poziomie kilkunastu procent w przypadku poszczególnych produktów rolnych? Niestety, prognozy ekspertów nie zwiastują polepszenia się sytuacji, a wręcz przeciwnie. Szkoda tylko, że wraz ze wzrostem cen żywności nie rośnie wynagrodzenie, które otrzymują polscy producenci, polscy warzywnicy…

Nie wspominając już o popularnym zabiegu, który polega na fałszowaniu kraju pochodzenia, przez co krajowi producenci mają problem ze sprzedażą swoich produktów. W takiej sytuacji podaż się zwiększa i ceny nie odzwierciedlają realnych kosztów produkcji. Tymczasem, na półki sklepowe trafiają zagraniczne produktu kupione po niższych cenach i są sprzedawane jako polskie z jeszcze większymi marżami.

Źródło: money.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności