Cen minimalnych nie będzie… Nie ma zgody KE

Jakiś czas temu pojawił się pomysł, który mógł znacząco poprawić sytuację polskich rolników. Obecnie dość częstym zjawiskiem jest zaniżanie stawek wynagrodzenia, które otrzymuje rolnik. Pomóc w tym miały ceny minimalne, które uniemożliwiałyby sprzedaż poniżej kosztów produkcji. Niestety, Komisja Europejska nie wyraziła na to zgody…

Zacznijmy od początku – w roku 2019 MRiRW opracowało projekt ustawy, który miał wpłynąć na organizację niektórych rynków rolnych, a także przeciwdziałać nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej w obrocie produktami rolnymi i spożywczymi. Polegać to miało na ustaleniu ceny referencyjnej danego produktu i umożliwiłoby wykrycie wykorzystania przewagi kontraktowej, a tym samym – nałożenie kar finansowych na nabywcę.

Niemniej, chwilę później spotkało się to z negatywnym odzewem Komisji Europejskiej, która podkreśliła, że wszelka wymiana handlowa dotycząca produktów rolnych jest ustalana między stronami uczestniczącymi w transakcji. Mimo wyjaśnień ze strony Polski, Komisja podtrzymała swoje stanowisko i zaniechano dalszych działań nad projektem. MRiRW tłumaczy, że przepisy polityki rolnej UE zobowiązują bowiem kraje członkowskie do respektowania jednolitych zasad wspólnej organizacji rynków rolnych i nie przyznają uprawnień do podejmowania na szczeblu krajowym samodzielnych decyzji o zastosowaniu mechanizmów interwencyjnych na rynkach rolnych wpływających na poziom cen skupu, np. wprowadzenia cen minimalnych, marż na produkty rolne.

Tak więc, czemu Hiszpania mogła wprowadzić mechanizmy chroniące rolników? Wyjaśnieniem takiego zjawiska, jak podaje Ministerstwo Rolnictwa, jest fakt, że w hiszpańskim rozwiązaniu prawnym nie ma mowy o wprowadzeniu „cen minimalnych” na produkty rolne, funkcjonowanie tego zapisu może być związane z obowiązkiem prowadzenia rachunkowości (dokumentowania kosztów, w tym zakupu środków produkcji) przez wszystkie podmioty łańcucha dostaw, w tym przez rolników. System podatkowy w Hiszpanii obejmujący rolników jest inny niż w Polsce, co wiąże się z możliwością łatwej specyfikacji i weryfikacji kosztów. Ponadto, w przypadku dużej ilości małych i średnich gospodarstw w Polsce, koszty w każdym przypadku są inne, w szczególności odbiegają od przeciętnej w gospodarstwach wysokotowarowych.

Należy również wziąć pod uwagę, że w sytuacji dużej podaży, rolnicy, którzy mają wyższe koszty wytworzenia w stosunku do dużych i zorganizowanych producentów rolnych mogą mieć problemy ze sprzedażą swoich produktów. Ponadto może nastąpić masowy przywóz produktów rolnych z krajów, gdzie występuje niższa cena. Ze względu na fakt, że ww. przepisy weszły w życie w tym roku, nie jest znana skuteczność ich funkcjonowania i egzekwowania oraz stanowisko KE w tym zakresie. Niemniej jednak Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi prowadzi analizę skuteczności przepisów ustawy z dnia 17 listopada 2021 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej w obrocie produktami rolnymi i spożywczymi – dodaje MRiRW.

W ramach podsumowania – cen minimalnych nie można wprowadzić, jednak ceny pokrywające koszty produkcji już tak. Wydaje się to być abstrakcyjne, niemniej, o tym właśnie świadczy zezwolenie KE na hiszpański program. Co więcej, mimo uprzednich komentarzy rządzących, którzy brali takie rozwiązanie pod uwagę, w oświadczeniu wydanym przez MRiRW czytamy, że nie sprawdziłoby się jednak w Polsce. Puste słowa, nic więcej…

Źródło: KRIR

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności