Embargo na ropę w kolejnym pakiecie sankcji. Co z cenami surowca?

Fot. Pixabay

KE przedstawiła krajom członkowskim UE projekt szóstego już pakietu sankcji. Najbardziej rzucającym się w oczy zapisem jest ten o całkowitym zakazie importu rosyjskiej ropy i wyrobów rafinowanych. Wiadomość ta nie pozostała bez wpływu na notowania surowca na światowych rynkach. Czekają nas kolejne podwyżki?

Podczas środowego wystąpienia szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen przedstawiła projekt kolejnego już pakietu sankcji na Rosję. Wśród nich znalazł się wspomniany zakaz importu rosyjskiej ropy naftowej, który ma być wprowadzany stopniowo ze względu na zróżnicowaną sytuację poszczególnych krajów – surowiec ma zniknąć z europejskiego rynku w przeciągu pół roku. Jeśli chodzi natomiast o produkty rafinowane, import zakończy się do końca roku bieżącego. Na ten moment projekt musi zostać zatwierdzony przez wszystkie państwa członkowskie, więc nie jest jeszcze niczym pewnym.

Jak podaje portal Reuters, wyjątkiem tego zakazu mają zostać objęte kraje jak Węgry i Słowacja, gdyż są w dużym stopniu uzależnione od rosyjskiego surowca a znalezienie alternatywnych źródeł dostaw byłoby dla nich dość trudne. W ramach istniejących kontraktów będą importować rosyjską ropę do 2023 roku. Przewodnicząca KE twierdzi, że jest to konieczny krok, aby ukarać Rosję za jej agresywne poczynania.

Niestety, cel sankcji jest dość istotny, jednak w praktyce to my odczujemy wprowadzone zakazy najbardziej. Po ogłoszeniu najnowszego pakietu obostrzeń wobec Rosji surowiec na światowych giełdach zaczął gwałtownie drożeć a przecież decyzja jeszcze nie zapadła. Jeśli chodzi o ropę WTI jej cena kształtuje się aktualnie na poziomie 106,5 dolarów. Ropa brent natomiast jest w cenie niemal 109 dolarów. Porównując te liczby z notowaniami o poranku widzimy znaczny przyrost.

Co to oznacza dla nas – rolników? Niewątpliwie kolejne podwyżki. Jak doskonale wiemy, koncerny paliwowe reagują na podwyżki w błyskawicznym tempie. Tak więc, możemy się spodziewać, że już w kolejnej publikacji cennika, hurtowe stawki pójdą w górę a co za tym idzie – ceny na stacjach również. W ramach przypomnienia, w środę olej napędowy w hurcie kosztuje 6,9 zł za litr.

Źródło: money.pl / reuters.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności